wtorek, 2 lipca 2013

Nie wiem co mam robić...

 Wiecie co? Wkurzyłam się. A wiecie dlaczego?
Bo dodaje rozdział po miesiącu oczekując, że będzie przynajmniej pięć komentarzy na temat rozdziału, a ty klapa i nie ma. No i się wkurzyłam. Mało co nie rozniosłam domu. Aż się mnie mama czepił, a pies to mnie omijał szerokim łukiem.

Obserwuje mnie 20 osób więc na dobrą sprawę mogłabym chcieć aby każda osoba czytająca to za przeproszeniem gówno mogłaby zostawić tutaj komentarz w stylu "Fajny  rozdział. Czekam na więcej :)", albo inny chuj. Ale nikomu się nie chce. No dziękuję bardzo, ale jeszcze mnie trzyma od piątku...

Już nawet nie wiem co miałam napisać...

No tak. Było to 5 nieszczęsnych komentarzy i co z tego? Nie ważne.

Plus wiem, że zaniedbałam Wasze blogi. Ale mimo tego, że było tak, że niektórzy robili sobie zaległości to ja czytałam ich blogi.

Szczerze mówiąc nie wiem kiedy dam rozdział, bo planowałam gdzieś teraz jak dobrze pójdzie. Ale co z tego jeżeli zabierając się do pisania rozdziału robi mi się niedobrze, albo mój mózg paruje i nie myślę.

Nie wiem co się ze mną dzieje. Jeszcze pół roku temu siedziałabym godzinami i pisałabym rozdziały, a teraz nie mogę. Może mi to ktoś wytłumaczyć? Może po prostu trochę się przemęczyłam i dam sobie spokój na jakiś czas?
Co wy o tym myślicie?


Pozdrawiam, Trish Adler :)

18 komentarzy:

  1. Pewnie to taki kryzys twórczy. Przez niego nie dokończyłam żadnego opowiadania. Ale może Ci się uda go wytrwać. Szczerze Ci tego życzę. Mnie się każdy rozdział podoba, mimo tego, że się wkurzam, że tak szybko kończysz XD Ale kocham Cię i Twoje opowiadanie <3333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszyłaś mnie. Ale przykro mi mówić. To tylko na chwile.. :(
      Mam nadzieje, że mi przejdzie :).

      Usuń
  2. Ostatnio dopiero nadrobiłam zaległości na twoim blogu a nawet do komentowania głowy nie miałam jak i wgl do tego całego blogerra ;__;
    ale i tak kochom to opowiadanie tak jak i autorke! więc mam nadzieję, że ci ten kryzys twórczy szybko przejdzie i coś nabazgrzesz :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + jak ogarniesz trochę czasu to zapraszam do mnie :)

      Usuń
    2. Spoko, spoko. Jak nadrobię i znajdę czas to wpadnę :))

      Usuń
  3. Zapraszam na nowy rozdział i życzę powrotu weny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślimy, że Cię pojebało, Trish. <3
    Jedyne, co Ci powiem, to "Bez bulwersu, plz". Nie Ty jedna masz problemy z takimi komentarzami, ale bywa i tak, nic na to nie poradzisz. Na siłę ludzi nie zmusisz, żeby komentowali i ...tyle. Mam ten sam problem i też się wkurwiam, żeby nie było. Ale przyznaj jedno - czasem po prostu nie ma się pomysłu na komentarz, a takie "Zajebiste, czekam na więcej", to gówno, a nie komentarz, uwierz, bo już lepiej, żeby takich nie było.
    I mimo, że jebitnie w porę zauważyłam ten wpis, to chcę Cię jakoś zmotywować, żebyś zrobiła cokolwiek, by pomóc tej wenie - ona znikąd się nie bierze. Jakieś książki, może nawet inne blogi z pewnością podsuwają jakieś pomysły, czy cokolwiek.
    WIĘC MI SIĘ TU NIE WKURWIAJ. ZAPIERDALAJ DO CZYTANIA I PISANIA. Ładnie proszę... :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja w kółko czytam książki. I przynajmniej TY masz te kilka komentarzy a nie marne dwa... No bez przesady.

      No chociaż jak teraz zobaczyłam to i tak mam gorzej ale i tak szału nie ma. Już nie wiem co gadam...

      Usuń
    2. Boże, zdalam sobie sprawe ze pierwszy raz tu Ci cos komentuje... z czym sama zle soe czuje bo woem jak to jest, co nie zmienia faktu ze pp prostu przyznaje racje Pani Czekoladowej, o.
      Wiem jakie to wkurzajace jak ma soe w obserwowanycj i nikt nie komentuje a mimo to sama to robie... i naprawde Cie za to przepraszam, ale samo jakos tak wychodzi.
      Jesli mialabym Ci tu napisac komentarz to chcialabym to zrobic jakos sensownie a nie tak jak Pani Czekoladowa juz napisala "zajebiste czekam na woecej" i tyle.
      Postaram sie komentowac, zeby nie bylo.
      I przepraszam, ze wczesniej soedzialam cichutko.... jakos tak, po pierwsze jestem leniem i tylko jak mnie najdzie chec i sila by cokolwiek komus napisac to napisze... ehh no, tak czy inaczej... postaram sie cos sensownie skrobac tu u Ciebie, jeszcze raz przepraszam za opierdalanie sie :D
      No, to chyba tyle x3
      Cieplutko pozdrawiam i nie zalamuj sie tak :c
      Aleks.

      Usuń
    3. Jeju, jeju, jeju. Tyle słów skierowanych w moją stronę. Jaka ja potrafię być głupia i myśleć, że to tylko u mnie tak jest. Aż mi się płakać zachciało. Ale nie będę. To chyba przez muzykę... :)

      Usuń
  5. Hej, no więc wróciłam i nowy na jackdanielsbrownstonemuzykagunsi.blogspot.com :D
    A jeśi czegoś jesczze nie nadrobiłam, to przepraszam..;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No aż wezmę wpadnę i przeczytam wszystko jak swoje nadrobię :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. No może w końcu zacznę coś nadrabiać...

      Usuń
  7. Bardzo nie fajnie, bo jak coś takiego się dzieje to trza trochę odpocząć od tego tematu, a my nie chcemy przerw, ale jednak inaczej może to nie wyjść, co ja w ogóle piszę już nie wiem...
    niech ci łeb trochę odetchnie i znów zabierz się do pisania
    no za brak komentarzy to przepraszam, a u nas to nikt nic nie mówi to jeszcze mniej fajnie, zignorowaliście Stevena, a Stevena się nie ignoruje!
    Wracając do ciebie twoje rozdziały są genialne tak czy inaczej, pamiętaj o tym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooooo... Jak słodko. O co chodzi ze Stevenem? No ja muszę wiedzieć xD
      Wiesz, rozdział powoli powstaje i będzie dłuuuugi xD

      Usuń